sobota, 20 października 2012

5.

Zayn przytulal mnie jeszcze chwilę , podobał mi się jego zapach . W końcu go puściłam i powiedziałam -ide do łazienki . Poszlam po schodach na gore do pokoju Zayna ponieważ była tam moja walizka . Sięgnęłam do walizki i z kosmetyczki wyjęłam żyletki . Poszłam do łazienki ,zdjęłam buzke żeby nie była 
brudna od krwi . Ciełam się z całej siły a krew spływała mi po rękach , pakałam z bólu . Nagle usłyszałam głos Harrego -Nie wiem co ty tam robisz ale masz mnie wpuscic ! Nie moglam im odpowiedziec , ciełam się mocniej i mocniej . Krew była wszędzie , nie mialam siły wstać z podłogi , słyszalam tyko jakies wolania Harrego , krzyczał żebym odtworzyła .. -OCZAMI HAZZY- Prosiłem ją z Zaynem żeby odtworzyla , ale nie dostawalismy zadnej odpowiedzi . Nagle uslyszalem jej slowa ,Harry Dziękuje ' . Krzyczałem , bałem się że coś sobie zrobiła . Postanowiliśmy z Zayn'em wyważyć drzwi , zrobiismy to a przed moimi oczami leżała ona we krwi , podeszłem do niej i ją przytuliłem , a Zayn pobiegł po opatrunki . Niall przyniósł bandarze . Umyłem jej ręcę i i opatrzyłem . Jebało mnie to że jestem cały z krwi . Wziołem ją na ręce i zaniosłem do mojego pokoju . Ułożyłem ją na łóżku , ona spała , okryłem ją kołdrą i poszedłem na dół do reszty . Usiadlem obok Zayna , a on powiedzial wkurzony - Harry co jej kurwa zrobiłeś ? - Jaaa ?! Jaa nic jej nie zrobiłem tylko jej mama .... - Co jej mama?!! -zapytał zdenerwowany .- Miała wypadek , umarła - odpowiedziałem a Zayn dodał - Soory Harry, myślałem że ty coś jej powiedziałeś . - Spoko. - Biedna Dziewczyna - dodał Niall. Idę sprawdzić czy śpi ciągle - oznajmił Zayn . Gdy nie mógł już nas usłyszeć , Louis powiedział - Harry widzę , zależy ci na niej , przejąłeś się za bardzo. -Louis ja sie chyba zakochalem .. -Ty i Zayn w jednej dziewczynie , obawiam się że mogą wyniknąć z tego problemy . - Zayn też ? Dobra nie pytam idę spać , dobranoc . - Dobranoc . Wszedłem do swojego pokoju , Zayn już był u siebie więc ułożyłem się obok jej i ją przytuliłem . Patrzyłem na nią i myślałem co dla niej zrobić ale nic nie przychodziło mi do głowy . Naglę usłyszałem jak mówiła przez sen , Harry , Harry' , przytuliłem ją bardziej . Czówałem przy niej cała noc . Było już rano , poczułem jak się ruszyła , naglę odtworzyła oczy i powiedziała -Harry . - Tak ? - dla czego wyciągnąłeś mnie z łazienki ? - Bo nie mogłem pozwolić żeby stało ci się coś złego . - Dzięki Harry - wymamrotala . - idę na dół przynieść ci cos ? -zapytałem . - Dziękuje ale nic nie potrzebuje , a zawolasz Zayna ? -Okej- poszedłem na dół , Zayn już siedzial w salonie , usiadlem obok niego i powiedzialem - Poprosia zebys do niej poszedl . - Okey idę - odpowiedział Zayn .
-OCZAMI [TWOJE IMIE] - '
Siedziałam na łóżku i płakałam , Zayn usiadł obok , przytuił mnie i powiedział - Ciiii , nie płacz już będzie dobrze . Wiedziałam że nie będzie . - Zayn Przepraszam ale nie mam ochoty na ta kolacje . - Spoko wiem , nie masz nastroju , moze kiedy indziej ? - Okej - odpowiedzialam i poszlam do pokoju Zayna się przebrać . Ubralam kródkie spodenki i czarna bluzkę na ramiączkach i zeszlam na dol . Byłam już w salonie , przywitalam sie z chłopakami i usiadlam obok Harrego . Nagle zapytalam - Widzieliście gdzieś mój telefon ? - Tak tu jest - podał mi go Lou . Włączyłam telefon i nie dowierzałam a łza spłynęła mi po policzku . -Harry powiedz mi jedną rzecz . - Jaką ?-odpowiedział . - O której był wypadek ? - ja dostałem wiadomość od twojej ciotki o 23;55 a to sie stalo chyba o 23;40 - wymamrotał . - To wszystko moja wina . Harry przytulił mnie i powiedział - Niee to nie twoja wina . - Nie moja ? to zobacz. - Pokazałam mu moj telefon a on powiedzial - no co takiego ? połączenie nie odebrane . - Harry wiem ale zobacz godzinę i od kogo . . -Oczami Harrego - Połączenie nie odebrane godzina 23;40 Mama..- powiedziałem i przytuliłem ją ..

Autor : Malikowa .

Udostępniała : Horanowa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz