sobota, 20 października 2012

2.

Obudziłam się była godzina 11, usiadłam na rogu łóżka , spojrzałam na walizkę która pękała w szwach od ciuchów , i nagle uświadomiłam sobie ,że za 9 godzin będę już w samolocie . Zeszłam po schodach żeby coś zjeść . Mama zrobiła mi jajecznice . - Dziękuje mamo za wszytko - Nie ma za co . - Okej mamo ide dopakować rzeczy . - Nie zapomnij o tej czarnej bluzie z Irlandi . - Mam 2 z Irlandi .. - chodzi mi o tą z napisem I love Ireland . - aaa dobrze . Poszłam do pokoju dopakować tą bluzę i reszte rzeczy . Nagle mama weszła do pokoju i powiedziała - Jadę do sklepu kupić ci coś ? - Okej kup mi żelki i jakieś ciasteczka . - Dobrze to paa - Paa .Mama pojechała a ja nie wiedziałam co mam robić więc ustawi łam sobie opis na gg ' Wracam za 2 miesiące '. W tym Samym czasie moja mama wróciła i dała mi całą reklamówkę słodyczy w tym 4 paczki żelek i inne słodkości , zaśmiałam się . - Co cie tak śmieszy ?? - Mamo chcesz żebym przytyła ? - To tylko trochę słodkości dupa ci nie urośnie . - Zobaczymy za 2 miesiące . - No to zobaczymy , wykąpałaś się już ?- Nie właśnie teraz pójdę się kąpać . - To idź już 14 a za 3 i pół godziny musimy być na lotnisku . Poszłam do łazienki , rozpuściłam włosy potem je rozczesałam , napełniłam całą wannę wodą i weszłam do wanny , położyłam się w tej wodzie rozmyślając o dzisiejszym dniu . Bałam się tego momentu gdy wysiądę z samolotu i zobaczę Ciocie , nie widziałam jej 3 lata . Ale pomyślałam że będzie dobrze . Umyłam włosy i resztę ciała i wyszłam z wanny , potem wysłuszyłam włosy . Następnie je wyprostowałam , uświadomiłam sobie że jest już 15;40 . Poszłam do pokoju i Ubrałam Rurki , koszulke , bejsbolówkę i moje nowe buty Nike . Wzięłam lusterko i zaczęłam się malować , poprawiłam włosy . Dopakowałam prostownice , kosmetyczkę i inne duperele . aaaaaa ! taak zapomniała bym o laptopie . Walizka była pełna nie chciała się zamknąć , więc usiadłam na nią i z trudem udało mi się ją zamknąć . Mama powiedziała że o 17 wyjeżdżamy była juz 16 ;55 , więc z trudem zniosłam walizkę po schodach , dobrze że była na kółkach bo nie dała bym rady sama nią nieść . Sprawdziłam czy wszystko mam w torebce , było wszystko więc krzyknęłam do mamy - Gotowa już jestem ! Mama odpowiedziała - No na reszcie . Podchodziłyśmy do auta widziałam jak mamie spływa łza z oka i powiedziałam - nie płacz mamo proszę cię , bo ja za raz też się popłaczę . - Ja nie płaczę tylko mi oko zaczęło łzawic - No napewno ... Pomogłam jej włożyć walizkę do auta sama nie dała by rady . Włożyłam słuchawki na uszy i wsiadłam do samochodu , minęło poł godziny i byłyśmy już na lotnisku . Czekałam z mamą na odprawę ale nei chciało nam się stać więc poszłyśmy na kawę , ja wzięłam jeszcze kawałek ciasta , Romawiałyśmy i rozmawiały . Zobaczyłam na zegarek była już 19;10 , Powiedziałam mamie i gwałtownie poszłyśmy się szykować ja do odprawy a ona do pożegnania . Stałyśmy 10 minut w kolejce bez słowa , były tylko już 3 osoby przedemną więc przytuliłam mamę i powiedziałam - Kocham cię zawszę będę . - Ja ciebie też kocham i proszę nie rób głupot . - Dobrze mamo . Przytuliłam się do niej ale musiałam przestać bo nadeszła moja kolej , tak cholernie bałąm się że gdy przejdę przez bramkę ona zapiszczy ale nic się nie stało . Spojrzałam na mame i pomachałam jej . Uśmiechnęłam się i poszłam stanąć w kolejce za ludźmi którzy czekają aż będzie można wejść do samolotu . Minęło 10 minut , można było wsiadać . Usiadłam obok okna i włożyłam słuchawki na uszy a mamie napisałam sms że siedzę już w samolocie , a telefon włączyłam na tryb Samolotowy . Poczułam że samolot delikatnie się poruszył . Tak to był ten moment ! Wjechał na pas startu , zaczął się rozpędzać w końcu osiągnął dobrą prędkość . Uniósł się do góry , patrzałam co jest za oknem samolotu w końcu zamknęłam oczy i puściłam sobie piosenke What Makes You Beautiful , zaczęłam marzyć o Zaynie . W taki sposób minęło mi dużo czasu , aż godzine i 30 minut . Poczułam , że samolot leci niżej i niżej . Wiedziałam że za kilka dziesiąt minut będe w Londynie .! Poczułam że samolot dotknął powierzchni ziemi , Tak byłam na miejscu ! Uśmiech pojawił się na mojej twarzy . Samolot się zatrzymał a ja cierpliwie czekałam jak podjadą schodki w końcu podjechały , wyszłam z samolotu , włączyłam telefon i zadzwoniłam do cioci . - Hej Ciociu . już wylądowałam . - No cześć , przepraszam ale ja dostałam pilny telefon z pracy i musiałam pojechać na jakiś wyjazd . - aha to czyli mam isc na autobus tak ? - Nie , Syn mojej przyjaciółki Harry po ciebie przyjechał . - Spoko , a jak go poznam ? - Jest w żółtej bluzie , i ma takie polokowane włosy .- Drugi Harry Styles - zaśmiałam się . - Tak , Musze już kończyć . On na ciebie czeka Paa . - baju - odpowiedzialam i rozlaczylam się . Poszłam po walizke . Gdy miałam walizke chodziłam po lotnisku i szukałam tego chłopaka , ale nigdzie go nie widziałam , wiedziałam tylko że ma żółtą bluze i polokowane włosy a to mało . Usiadłam na walizce , włożyłam słuchawki do uszów i zamknęłam oczy . Poczułam jak ktoś dotknął mojej ręki gwałtownie odtworzyłam oczy i zdjełam słuchawki . Byłam Zszkowana przede mną stał chłopak w żółtej bluzie był to Harry Styles ! - Cześć - powiedziałam . - No cześć piękna - uśmiechnął się . - To ty miałeś po mnie przyjechać ? - taak ja , tylko proszę chodź już do samochodu , bo nie chcę mi się dziś wywiadu udzielać . - Okej . - Wstałam z walizki i z trudem ją podniosłam . Harry mi ją wyrwał i powiedział - chyba nie myślisz że będziesz nią niosła . - A czemu niby nie ? - Bo ja jestem tu od niesienia twojej walizki - uśmiechnął się słodko . - No Okeej . Harry wziął walizke i powiedział - ty tu masz kamienie ? - Tylko Pare ubrań . - Ty to nazywasz pare ? - Ojj Harry przyjechałam tu na 2 miesiące . - No chyba że tak . Harry włożył walizkę do samochodu , następnie odtworzył mi drzwi do auta , podziękowałam mu . - Hazza mam pytanie . -Tak ?- A moja ciotka mieszka daleko od ciebie ? - Jakiś kilometr może dwa . - No to Fajnie . - Tylko ja cię dziś do Cioci nie zawioze bo ona pojechała na jakiś wyjazd służbowy - powiedział Harry . - To gdzie mnie zawieziesz ?? - zapytałam . - Do mojego domu i chłopców z zespołu .- O jeju to się cieszę że poznam resztę - serce biło mi coraz szybciej byłam tak pod jarana myślą że poznam Zayna . - Cieszę się że ty się cieszysz - powiedział Harry .- Miło . - Jesteśmy na miejscu . Ucieszyłam się bardzo , Harry wyjął moją walizkę z Bagażnika i złapał mnie w talii i powiedział - To teraz zobaczysz moje królestwo .Uśmiechnęłam się . - Jestem już ! Przyprowadziłem naszą księżniczkę - zawołał Harry . Pierwszy Przybiegł Zayn , drugi Niall , trzci Louis a 5 Liam ze wszystkimi się przywitałam . Poszliśmy do Salonu a Niall przyniósł Kolację , usiadłam obok Zayna i patrzałam w jego piękne oczy a on w moje , jednak Niall nam przerwał i zapytał czy smakuje kolacja .
Autor : Malikowa 
Udostępniła : Horanowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz